11 lut 2017

Jakie ślady na psychice psa zostawiają dane wydarzenia



Psy strachliwe,agresywne-ale skąd w ogóle zaczęto dzielić psy na te dwie grupy.
Kupując psa z hodowli od szczeniaka tylko i wyłącznie my mamy wpływ na jego zachowanie w przyszłości,albo wychowamy go na posusznego i przyjaznego psa,albo takiego u którego poprzez strach rodzi się agresja.Natomiast jeżeli adoptujemy psiaka nie wiemy na co się piszemy,znamy nieliczne informację na jego temat i w zasadzie tylko tyle.Oczywiście możemy pracować nad jego zachowaniem,ale nie zawsze da się to wyprostować-i na tym się dzisiaj zatrzymam.Czyli na pozostawionych śladach na psiej psychice pod wpływem przykrych zdarzeń.



Nie będę daleko szukała przykładu-w końcu mam jeden w moim domu.Pomimo adopcji Irona w młodym wieku(cztery miesiące),miał za sobą przykre doświadczenia które bezpośrednio przyczyniły się do jego nieodpowiedniego zachowania.Bardzo często reaguje agresją na niektórych ludzi w czasie spaceru.Zadawałam sobie długo pytanie,dlaczego jeden z przechodni wzbudza agresję u mojego psa,natomiast obok kolejnego przechodzi bez emocji.Próbowałam dociec czy to wygląd np.postura,czy płeć... po dogłębnej obserwacji mojego pupila,doszłam do wniosku,że kieruje się węchem. Przykładowo człowiek palący papierosa,bądź pod wpływem alkoholu...jest przyczyną agresji czworonoga.Dodać muszę,że pies ma bardzo dobrą pamieć i nawet kiedy doświadczy złych rzeczy w bardzo wczesnym etapie swojego życia,to pozostają one na bardzo długo.Można próbować resocjalizować tą istotę poprzez pomoc behawiorysty,lecz jest to trudna i ciężka droga wymagająca dużo cierpliwości.Muszę również poruszyć temat kastracji,czy jest w stanie uśpić agresję u psa.Owszem w jakimś stopniu na pewno,jeżeli jest ona kierowana instynktem zwierzęcym i walką o samicę,lub dominacją.Zabieg ten warto jest wykonać z różnych względów,natomiast jeżeli sądzimy że złagodzi niewłaściwe zachowanie,które wynika z przykrych doświadczeń doznanych w przeszłości przez naszego przyjaciela to zdecydowanie nie pomoże.
Dlatego posłużmy się mądrością,cierpliwością i miłością,by pomóc naszemu przyjacielowi-psu. 
Mogłabym jeszcze dużo przykładów podać,ponieważ jest to temat,który trudno wyczerpać i jednoznacznie zakończyć,dlatego również jeżeli macie jakieś doświadczenia podzielcie się nimi.

Pozdrawiamy Natalia&Iron





 .

4 komentarze:

  1. Bardzo dobry post. Nela też nie lubi osób pod wpływem alkoholu mimo, że nikt jej nic nie zrobił - po prostu nie lubi ich. W sumie to się nie dziwię, bo ja też. :P Psa mam od szczeniaka i mimo socjalizacji za tamtych czasów - miała kontakt z obcymi ludźmi na spacerach, głaskali ją, prawie codziennie spotykałyśmy się z taką panią która miała goldena i wspólnie się bawili - dziś jest agresywna w stosunku do obcych ludzi w naszym domu. Jak ktoś na spacerze próbuje ją na chama pogłaskać to też potrafi ugryźć. Dla wyjaśnienia - nikt jej nie bił ani nic, spokojnie... :P Ogólnie ma swoje różne odpały, ale nie poddajemy się, głowa do góry i walczymy :) Iron faktycznie coś musiał przeżyć, że tak reaguje tylko na takich ludzi... Masz rację - psy mają bardzo dobrą pamięć, kojarzą jaki człowiek zrobił im krzywdę i nie ma się co dziwić, że później tak reagują.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aza przez pierwszy rok bała się młodych mężczyzn. Raz nawet kiedy sąsiad wszedł na podwórko to go złapała za nogawkę i uciekła do domu z podkulonym ogonem. A Bobik znowu boi się hałasu (fajerwerki, odkurzacz, balony czy krzyk sprawiają, że przychodzi do mnie i wskakuje mi na kolana).

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje z tym, że psy mają bardzo dobrą pamięć. Kiedyś jak byliśmy na spacerze, wyleciał do nas pies z zębami (a konkretnie suka). Jazgot na pół wsi był. Teraz jak wychodzimy na spacer, to już od furtki wyrywają się w tamtą stronę. Pracujemy nad tym, ale ja na razie nie widać żadnych efektów :/
    Pozdrawiamy M&B

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do agresji u psa w stosunku do innych ludzi. Nero trafił do mnie gdy był już dorosłym psem. Od początku miał duże problemy z zachowaniem, lecz dużo udało się nam wypracować. Zdarza mu się do teraz reagować agresywnie na jedną na tysiąc osób. Nie jest to spowodowane wyglądem, płcią, zachowaniem, zapachem, wydawanymi dźwiękami... nie mam pojęcia czym się on kieruje, dlatego w miejscach publicznych zawsze chodzi na smyczy.

    OdpowiedzUsuń